Logo
Wydrukuj tę stronę

13 kwietnia - Katyń

13 kwietnia - Katyń

Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

 – polskie święto obchodzone co roku 13 kwietnia, uchwalone 14 listopada 2007 roku poprzez aklamację Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w celu oddania hołdu ofiarom zbrodni katyńskiej.

 

·         Cmentarz Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie otwarto 17 czerwca 2000 roku (ok. 3800 jeńców obozu w Starobielsku i ok. 500 niezidentyfikowanych ofiar)

·         Polski Cmentarz Wojenny w Katyniu otwarto 28 lipca 2000 roku (ok. 4400 jeńców obozu w Kozielsku)

·         Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje otwarto 2 września 2000 roku (ok. 6300 jeńców obozu w Ostaszkowie)

·         Polski Cmentarz Wojenny w Bykowni otwarto 21 września 2012 roku (1992 obywateli polskich zamordowanych przez NKWD w 1940 roku, w tym ofiary z ukraińskiej listy katyńskiej)

 

 

                                Zbigniew Herbert

                            Guziki

                                               Pamięci kapitana Edwarda Herberta

 

Tylko guziki nieugięte
przetrwały śmierć świadkowie zbrodni
Z głębin wychodzą na powierzchnię
jedyny pomnik na ich grobie

są aby świadczyć Bóg policzy
i ulituje się nad nimi
lecz jak zmartwychwstać mają ciałem
kiedy są lepką cząstką ziemi

przeleciał ptak przepływa obłok
upada liść kiełkuje ślaz
i cisza jest na wysokościach
i dymi mgłą smoleński las

tylko guziki nieugięte
potężny głos zamilkłych chórów
tylko guziki nieugięte
guziki z płaszczy i mundurów

Jacek Kaczmarski

Katyń

Ciśnie się do światła niby warstwy skóry
Tłok patrzących twarzy spod ruszonej darni.
Spoglądają jedna zza drugiej – do góry –
Ale nie ma ruin. To nie gród wymarły.

Raz odkryte – krzyczą zatęchłymi usty,
Lecą sobie przez ręce wypróchniał w środku
W rów, co nigdy więcej nie będzie już pusty –
Ale nie ma krzyży. To nie groby przodków.

Sprzączki i guziki z orzełkiem ze rdzy,
Po miskach czerepów – robaków gonitwy,
Zgniłe zdjęcia, pamiątki, mapy miast i wsi –
Ale nie ma broni. To nie pole bitwy.

Może wszyscy byli na to samo chorzy?
Te same nad karkiem okrągłe urazy
Przez które do ziemi dar odpłynął boży –
Ale nie ma znaków, że to grób zarazy.

Jeszcze rosną drzewa, które to widziały,
Jeszcze ziemia pamięta kształt buta, smak krwi.
Niebo zna język, w którym komendy padały,
Nim padły wystrzały, którymi wciąż brzmi.

Ale to świadkowie żywi – więc stronniczy.
Zresztą, by ich słuchać – trzeba wejść do zony.
Na milczenie tych świadków może pan ich liczyć –
Pan powietrza i ziemi i drzew uwięzionych.

Oto świat bez śmierci. Świat śmierci bez mordu,
Świat mordu bez rozkazu, rozkazu bez głosu.
Świat głosu bez ciała i ciała bez Boga,
Świat Boga bez imienia, imienia – bez losu.

Jest tylko jedna taka świata strona,
Gdzie coś, co nie istnieje – wciąż o pomstę woła.
Gdzie już śmiechem nawet mogiła nie czczona,
Dół nieominięty – dla orła sokoła…

 

„O pewnym brzasku w katyńskim lasku
Strzelali do nas Sowieci…”
29.8.1985

Joomla Template designed by GavickPro